b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Archiwum kategorii ‘"Normalność"

Normalność cz. 17

z 2 komentarzami

Spytałem chłopaków czy mogę usiąść i przejrzeć kod Andrzeja. Marcin odpowiedział, że właśnie tego się spodziewał. Zaprowadzili mnie wgłąb laboratorium. Usiadłem przed kompem. Prawdziwym oldschoolowym desktopem, jak za starych, dobrych lat. Wyobrażacie sobie, że siedziałem w tej chwili przed komputerem z klawiaturą i myszką i z monitorem stojącym na biurku?! Jak na początku dwudziestego pierwszego wieku. Ale lubię to.

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

luty 16, 2008 at 20:42

Normalność cz. 16

z 3 komentarzami

Przed sobą zobaczyłem wielką halę, znacznie większą niż poprzednio widziałem. Musiała zostać rozbudowana. Ostatnio miałem urlop, potem nie chciało mi się tutaj przychodzić. Kiedyś chciałem, ale Marcin wykręcał się głową zawaloną robotą. To laboratorium znajduje się w piwnicy. W zasadzie to mogło zostać rozbudowane i może o tym nikt nie wiedzieć. Oczy mi się świeciły. Roboty poruszały się po całej Lab szóstce. Same. Rozmawiały ze sobą. Jeden podszedł do mnie i spytał:

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

luty 10, 2008 at 19:13

Normalność cz. 15

z jednym komentarzem

Minęliśmy jedne drzwi, minęliśmy drugie. Wkońcu ustaliśmy przed wielkimi, bardzo nowoczesnymi wrotami. Marcin podszedł do nich i przyłożył do nich rękę. Były przezroczyste. Tak wyglądały. Ale dobrze znałem tą technikę. Tak naprawdę obraz był wyświetlany przez komputer na ekranie przed specjalną warstwą szkła, które czyniło złudzenie optyczne, przez co człowiekowi wydawało się, że to co widzi na prawdę jest za drzwiami. Czego to nie wymyślą w tym USR…

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

luty 3, 2008 at 22:19

Normalność cz. 14

z jednym komentarzem

Patryk nie reagował na hałas. Dziwne. Klaskałem i klaskałem, ale nic to nie dawało. W końcu krzyknąłem:

- Kernel panic.

Po czym zerwał się niespodziewanie i ze strachem rozglądał się po pokoju.

- Coś ci się śniło? – spytałem.
- Okropny sen. – odpowiedział szybko, po czym zaczął się uspokajać i po chwili kontynuował – Najpierw zbudowaliśmy OG4, potem wypuściliśmy go na rynek. To było marzenie każdego człowieka na kuli ziemskiej. Ten robot zachowywał się jak człowiek. Postanowiliśmy wprowadzić nowy model robota – OG5. Zbudowaliśmy go, ty napisałeś soft. Było ok. Wypuściliśmy je na rynek. Pewnej nocy, gdy wracałem do domu, zostałem otoczony przez roboty, które szły pełne złości w moim kierunku chorobliwie klaszcząc swoimi metalowymi łapskami. Szły na mnie, szły. Wywołałem awaryjną komendą podsystem powłoki, który powodował, że robot czytał na głos ostatnie komunikaty I/O shell’a. Robot wrzasnął ‘kernel panic’, po czym obudziłem się. Cholera. Co za okropny sen.

Uśmiechnąłem się w duchu. On kontynuował:

- A ty co tak nade mną stoisz? – powiedział, po czym poprawił okulary.
- Idziemy w głąb laboratorium pobawić się oł-dżi czwórką – odpowiedziałem.
- Zabawa – uśmiechnął się szyderczo – To takie buty.

Wstał z fotela, otrzepał się, po czym ruszyliśmy za Marcinem.

Poprzedni odcinek (13)

Następny odcinek (15)

Written by b.YISK

styczeń 18, 2008 at 21:29

Normalność cz. 13

z jednym komentarzem

Przeczytałem kilka zdań, ale w zasadzie nie skupiałem się na nich. Myślami błądziłem po krainie szczęścia. Kraina szczęścia zamieszkana przeze mnie i Olgę…

Chce odejść. Na jak długo? Czy wróci? Czy będzie dzwoniła? Czy będzie sms’owała? Czy skrzywdziłem ją czymś? Nie mam pojęcia skąd jej się wziął ten pomysł, skąd taka decyzja. A najgorsza jest świadomość tego, że jak spytam się jej o prawdę to odpowie ‘nie wiem’. Zawsze tak mówi, jak nie chce mi wyznać czegoś prosto z serca. Ma pewne sprawy, o których nie chce mówić. Tymi słowami mnie zbywa. Dostaję jednak na pocieszenie słodkiego buziaka i… I jest dobrze. Ale czy będzie?

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 15, 2008 at 23:05

Normalność cz. 12

without comments

Zobaczyłem przy ścianie Marcina. Siedział przy biurku. Szkicował coś oraz gryzł miękki ołówek. Zawsze kupuje sobie takie ołówki giętkie, a potem je zagryza. Twierdzi przy tym, że robi to nieświadomie.

Patryk popukał cicho w ścianę. Żadnej reakcji. Popukał głośniej. Znowu nic. W końcu krzyknął:

- Panie Marcinie, gości mamy.

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 12, 2008 at 20:25

Normalność cz. 11

without comments

Szliśmy tym znanym mi od lat korytarzem. Jestem programistą SI, dlatego w Laboratorium 6 bywałem często. ‘Lab szóstka’ to miejsce gdzie tworzy się prototypy robotów z wgrywanym oprogramowaniem sterującym SI. Moim oprogramowaniem. Następnie właśnie tam odbywają się jego testy na robotach – królikach (doświadczalnych). Czułem się jakbym szedł na rozstrzelanie. Chwila dłużyła się. Chciałem z niej wyłapać jak najwięcej szczęścia. Wydawało mi się, że to moja ostatnia…

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 11, 2008 at 10:40

Normalność cz. 10

without comments

“Nowe funkcje inteligencji oraz odmłodzony design OG4″. Tytuł zdradzał już o czym jest praca. Nie miałem ochoty czytać tego wszystkiego. Trzymałem to i czułem to w ręce. Kilkadziesiąt stron. Przeleciałem je patrząc na szkice. Jeden z nich zainteresował mnie. Bardzo. Przedstawiał mózg robota. Mózg… Tak to wyglądało jak mózg. Zacząłem czytać.

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 10, 2008 at 23:39

Normalność cz. 9

without comments

Wyrwałem się z zamyśleń, gdy uświadomiłem sobie, że stoję jak jakiś czubek pośrodku korytarza, wpatrzony w podłogę. Przechodzący obok naukowcy dziwnie się na mnie patrzyli. Miałem smutny wyraz twarzy. Jestem wrażliwy. Ledwo hamowałem łzy…

Lekko chwiejnym krokiem ruszyłem w stronę automatu. Wziąłem kawę i ruszyłem do pokoju 208, do Patryka. W drodze myślałem o Oldze. Dużo… Znamy się już kilkanaście lat, może nawet dłużej. Pamiętam ją już z podstawówki. Zaczęliśmy ze sobą przebywać w gimnazjum. W liceum byliśmy już razem, a rozłączyliśmy się na studiach. Ja wyjechałem na studia do Japoni, a Olga do Holandii. Mimo tego cały czas byliśmy ze sobą w kontakcie. Jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Jest i była. Kiedy musieliśmy się rozstać na jakiś czas – wiedziałem, że miłość pozostanie w naszych sercach. To nie było trudne do przewidzenia. Olguś bardzo mnie kocha. Czasem nie była tego do końca pewna, dlatego robiła wiele prób. Takich jakby testów. Potrafiła przez tydzień się do mnie nie odzywać i tylko po to, aby sprawdzić czy po tygodniu nadal będzie chciała ze mną być. I zawsze ten test zdawałem…

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 9, 2008 at 19:41

Normalność cz. 8

z 2 komentarzami

Damulka… Moja… zadecydowała, że odejdzie ode mnie.

Wielki smutek.

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 7, 2008 at 22:37