b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Archiwum kategorii ‘Rozmowy z b.YISK-iem

Edukacja

without comments

  • Myślałem sobie o szkole, wiesz?
  • Wiem, wiem. Co wymyśliłeś?
  • Nic nie wymyślałem. Zastanawiałem się nad sobą, moim podejściem do zdobywania wiedzy i innymi rzeczami w tym stylu.
  • Hm? Masz jakiś problem?
  • Jest dupny piątek, a wiesz co ja robię w piątek…
  • Tak, opieprzasz się :) Ej, wiem, że planujesz sobie zawsze, by się za coś zabrać, ale nic ci nie wychodzi.
  • Dokładnie. Peszek. Wiesz co? Będę musiał jutro, tzn. dziś przysiąść. Tak, tylko przy czym?
  • Trudno jest wyznaczyć sobie priorytety, prawda?
  • Tak. Wiesz… Mam jakieś tam swoje priorytety, ale nie chcę zaniedbywać innych rzeczy, gdyż wiem, że mógłbym się tym zająć. Głównie chodzi o to, że mogę coś zrobić, a gdy tego nie robię to wmawiam sobie, że marnuję czas, który mógłbym na to poświęcić no i zasadniczo…. chyba go marnuję. Dziwny jestem.
  • Z pewnością. Takiego dziwaka jak ty to nie widziałem nigdy :)
  • Dzia :* Wiesz co… siedzę nad biologią i zachodzę w głowę o co w tym wszystkim chodzi. Nie wiem czy powinienem się tym zajmować, czy uczyć się poleceń BASH-a. Po prostu nie wiem. Gubię się w priorytetowaniu. A sama biologia – jest mi się trudno zmusić do uczenia jej. No ale muszę.
    Pozwól, że zmienię temat. Co z pisaniem?
  • Jejku, nawet mi o tym nie mów. Leżę na całej linii :( Miałem napisać arta o Mandrivie, o Kdedu. Co z tego wyszło – sam wiesz. Ale z drugiej strony nie patrzę na to z aż takim zdegustowaniem. Po raz kolejny wracam do twierdzenia, że najpierw powinienem się na czymś znać, ażeby o tym pisać. Dlaczego wszystkie moje arty to opisy programów z ewentualnymi hakami? Bo nie umiem napisać niczego wartościowszego. I pomimo, że ludzie chwalą mnie za moje umiejętności, a od przetłumaczenia artykułu o Exaile – za “knowledge” – nie czuję się taki dobry. Jestem małym pyłkiem. Zawsze byłem.
  • Cóż mogę ci powiedzieć… A zajmujesz się ciągle komputerami? Japonią? Tym co cię zawsze kręciło?
  • Cóż… Szkoła to trochę ubiła. Czytam sobie książkę o UNIX-ie. Jest jeden przedmiot, który nawet mnie zainteresował – Technologia elementów teleinformatycznych. Czytam książkę związaną z metaloznawstwem. Co więcej? Japonia leży, ostatnio łapię się na tym, że zapominam pojedynczych znaków katakany. Za to czytam “Boga urojonego” Dawkinsa. Ale szczerze mówiąc nie jest wcale tak różowo. Chciałbym zajmować się czym innym. Ale znowu priorytety…
  • Plany na jutro?
  • Wiesz co… posiedzę przy Elektrotechnice. Posiedzę przy Matmie, przy Fizyce. No i kurde kandzie porysuję! I o UNIX-ie poczytam, i o bogach, religiach i Biologii się “pouczę”. Jakoś to będzie. Brakuje mi jednak dyscypliny czy… chyba w zasadzie motywacji.
  • Introwertyk, co?
  • Tak. Wiesz o co chodzi… Strasznie nie chce mi się czegoś robić, brakuje mi do tego motywacji, ale jak już za to się wezmę to jednak mnie to pochłania i umiem się tym zająć. Dziwak jestem.
  • Racja. Dobra, weź się w garść i naskrob to zadanie z Biologii, a ja posiedzę sobie z tobą.
  • Okej.

Written by b.YISK

październik 4, 2008 at 01:10