Dlaczego cuil.com ssie.
Od wczoraj mogę pisać używając japońskich znaków. Mam na dysku dość ciężki folder addons-a Firefoksa o nazwie “dwhelper”. Służy do pobierania filmów we flashach na dysk. Korzystałem z niego na 64-bitowym systemie, bo nie miałem flasha, korzystam i teraz na 32-bitowcu, bo flashe nie mają dźwięków :) Ogólnie w folderze jest około 2GB filmów z YouTube. Fajnie. Tylko, że pobieram dużo filmów japońskich. Zawsze miałem problem gdy włączałem sobie teledyski Tainaki Sachi, bo nie wszystkie mają nazwy pisane roomaji, czyli alfabetem łacińskim. タイナカ サチ nagrała kiedyś piosenkę 会いたいよ。Mam do niej teledysk. Ale zawsze musiałem szukać go ręcznie, gdyż nie mogłem pisać japońskimi znakami. Teraz mogę. Nautilus ładnie wszystko wyszukuje:

Pomyślałem sobie, że to może być normalne i istnieć także w Sieci. Nie pomyliłem się. YouTube wyszukał wpis poprawnie:
Pomyślałem jednak, że to nie wyczyn. W końcu to z YT pobierałem to wideo. Zajrzałem jednak na Google. Okazało się, że on też wyszukał perfekcyjnie:
Następnie, z lekką obawą, udałem się do cuil.com. Bałem się, że może uda mu się wyszukać coś z podanej frazy, a byłby to dla mnie cios w plecy, bo nie straciłbym kolejny argument do narzekania na Cuil-a. A muszę na niego narzekać, bo jestem fanboyem Google :) Cuil jednak zawiódł. Cienias!
Pomyślałem sobie zatem, że to może Google jest takie wspaniałomyślne i wyszukuje w znakach japońskich. Okazało się, że to nie prawda, bo radę dawały Ask.com, szukarka Yahoo i Microsofu:
Oczywiście wyniki wyszukiwania Google są najbardziej trafne, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że pomimo tego, że szukanie po japońskich znakach stało się niepisanym standardem, Cuil, które chciało zagrozić pozycji Google (sic!) nie potrafi nawet tak prostej rzeczy.
Amatorka.
b.YISK
PS Jeśli nie widzicie w tym wpisie japońskich znaków to wińcie siebie, że nie używacie Unikodu. Albo GNU/Linux czy inny wariant Uniksa z Unikodem albo bawienie się płytami Windowsa żeby dograć obsługę znaków azjatyckich :F











A ja mam znaki japońskie :)
Tylko ni cholery nie wiem jak 会いたいよ przeczytać ;)
Dalej masz problem z dźwiękiem we flashach? Może coś nie tak z Pulse Audio. Też miałem problemy ale jakoś wybrnąłem.
Pyoter
sierpień 24, 2008 at 08:06
Aitaiyo.
Że też wcześniej na to nie wpadłem… Przestawiłem sobie sterownik dźwięku z PulseAudio na ALSĘ – nic, przestawiłem na OSS-a i wszystko działa. Napiszę o tym HOW-To :)
Dzięki!
b.YISK
sierpień 24, 2008 at 11:21
Za dużo to Ci nie pomogłem, ale dobrze, że się w końcu na coś przydałem :)
I proponuję nasępnum razem obok, nieznanych szerszemu gronu ludzi, ciągu znaków japońskich pisać może w nawiasach ich wymowę. Będzie łatwiej zwykłym śmiertelnikom :)
Pyoter
sierpień 25, 2008 at 06:42