b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Obejrzane fimy: Memories of Geisha

z jednym komentarzem

Naprawdę fajny film. Pozwala zagłębić się w tą przedziwną kulturę japońską. Tak, chyba to mi się najbardziej podobało. Nie wątek miłosny, sceny akcji (pożar okiya), tylko wierne przedstawienie zasad i kultury japońskiej. No, jeszcze te piękne widoki Kyoto były super :)

Tylko jedno mnie zabolało – wszystkie dialogi w filmie były w języku angielskim! Jak to możliwe? Tylko czasami można było usłyszeć jakieś “kampai” czy inne “ohayoogozaimasu”. Hej, język japoński jest taki piękny, a oni go nie dopuścili do kadrów. Eh :/

A na dokładkę zdjęcie bram Fushimi Inari Taisha:

Fushimi to dzielnica Kyoto. Znajduje się tam chram, do którego prowadzi bardzo dużo bram. Kiedyś zobaczę to na żywo :)

b.YISK

Written by b.YISK

sierpień 18, 2008 @ 12:32

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.


Napisz odpowiedź