Nie nagrywam już na Emtekach!
Potrzebowałem dwóch płytek 700+ MB, ażeby nagrać troszkę cięższe filmy. Wystarczyłyby mi zwykłe 800. Poszedłem do lokalnego punktu zaopatrzeniowego w płyty, tzn. sklepu komputerowego, i spytałem o interesujący mnie produkt. Były tylko płyty firmy Emtec, 800 MB w pudełkach slim. Przebolałem cenę (2 zł) wiedząc, że połowę tej ceny kosztuje samo pudełko, które nie będzie mi do niczego potrzebne (mam etui). Ale nie było wyboru. Po zakupie uradowany wpadłem do domu ciesząc się, że w końcu zrzucę ciężar z dysku, ale po raz kolejny produkty firmy Emtec zawiodły!
Kod
cdrecord --overburn -v dev="/dev/cdrw" speed=32 nazwa.iso
dał taki efekt:
zarówno przy jednym, jak i drugim obrazie dwóch różnych filmów. Emtec zawiódł mnie już nie raz. Płyty tej firmy są jedynymi, które po nagraniu przeze mnie miały błędy. Poza tym bardzo szybko się niszczą. Zrobiłem kiedyś taki test: zostawiłem płytki Emteka, Sony i kilku innych firm luzem na biurku. Po około pół roku wszystkie, poza Emtekiem działały. A warto dodać, że na Emteku pojawiły się odbarwienia!
Nigdy nie miałem problemów z overburningiem. Nagrywałem płyty po 880MB na płytach mogących udźwignąć tylko 870MB i wszystko było w jak najlepszym porządku. Nie polecam płyt Emtec!
b.YISK





No, to dobrze wiedzieć, żeby nie kupować. A tak w ogóle, płyta 800 mb jest jakaś taka.. obca? Przyznaję, że na oczy jeszcze takiej płyty nie widziałem, słyszałem, gdzieś, tam, kiedyś, może.
Jeszcze jedno – uff, ulga, że nie tylko ja dbam bardziej o porządek na desktopie wirtualnym, niż rzeczywistym. Ja bym te płyty najzwyczajniej w świecie powiesił na ścianie, eksperyment elementem dekoracji.. a nie mi, bydlęta, będą na biurku cenną przestrzeń roboczą zabierać.
3m się ;)
Sitek
sierpień 13, 2008 at 20:15
800 obca? To jak Ty nagrywasz dane 700+ MB? Chyba nie powiesz mi, że na DVD, bo to marnotrawstwo pojemności :P
Na ścianie? Na ścianie to ja mam płyty główne. Nie dziś, ale kiedyś zrobię zdjęcie i pokażę.
b.YISK
sierpień 13, 2008 at 20:19
Nie szerzymy piractwa – ale zwykle filmy się mieszczą, na styk, inne filmy, by były w lepsiejszej jakości, mają po 1.3, 1,4 gb, najczęściej jednak wrzuca się kilka filmów na płytkę dvd, rzuca się ją potem na stojak, do innych i ktoś, raz na kilka tygodni wygrzebie, z pytaniem, czy może pożyczyć.
Ja na ścianie mam tylko jedną, taką kwadratową płytkę od naprawdę zepsutej i wysłużonej drukarki, całe szczęście tylko to, reszta sprzętu leży i czeka na lepsze czasy i więcej miejsca w pokoju ;)
A zdjęcie kiedyś wrzuć, z chęcią zobaczę :)
Sitek
sierpień 13, 2008 at 21:15