b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Archiwum dla sierpień 11th, 2008

Karty do nauki katakany

without comments

Harty do nauki katakany. Handmade. Done.

Wiem, że nie wyglądają jak arcydzieło, ale przynajmniej nie kosztowały 15 zł (30/2). Poza tym fajnie się je robiło. Podczas produkcji powtórzyłem sobie kolejność stawiania kresek. Zużyłem na te karty 3 kartki bloku technicznego A4, czyli niewiele.

Czemu nie zrobiłem kart dla hiragany? Bo ją znam. A z katakaną mam problemy. No… już nie aż takie jak po kilku sesjach z kartami :)

b.YISK

Written by b.YISK

sierpień 11, 2008 at 22:48

Nowy numer Games Corner

without comments

Numer Games Corner został już złożony. I to jakiś czas temu. Jednak dostałem go do rąk całkiem niedawno. Chcę zaznaczyć, nie chwaląc się, że byłem redaktorem naczelnym obecnego numeru, jednak odstąpiłem tronu Redmeerowi. Jak dla mnie to praca hmmm… za ciężka? Nie wiem. Po prostu nie daje mi tyle satysfakcji, ile powinna. W numerze pojawił się też jeden z moich artykułów – “Dlaczego konsole są lepsze do grania, ale nie będą”. Numer był w połowie składany przeze mnie, w połowie przez Redmeera. W stronce pokazującej skład redakcji pojawił się błąd, wielki błąd – jestem Szymon BARCZAK. No, ale to nie jest aż tak ważne – ważne jest to, że b.YISK zostało napisane poprawnie.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia strony Games Corner.

b.YISK

Written by b.YISK

sierpień 11, 2008 at 22:39

Nowy smak “Smacznej porcji”

z 3 komentarzami

“Smaczna porcja”, produkt oferowany w sieci sklepów Biedronka to zupa instant. Do tej pory istniały smaki bodajże zupy pomidorowej, rosołu z kury i zupy grzybowej. Niedawno wprowadzona została zupa o smaku barszczu czerwonego. Szczerze mówiąc dawno nie jadłem zupy instant o nieazjatyckim smaku i w zasadzie nie miałem zamiaru tego zmieniać, ale jednak nowy smak trzeba wypróbować. Jakie wrażenia? Barszcz czerwony Amino jest lepszy. Zdecydowanie. Jednak ta zupa kosztuje około 70. groszy i jeśli mowa o stosunku jakości do ceny to nie różni się od zupy Amino.

Muszę jednak zaznaczyć, że makaron z tej zupy, nie nadaje się moim zdaniem do spożywania pałeczkami. Nie jest taki sprężysty, nie ciągnie się jak makaron spaghetti, a jest jak kruche ciastko. Łamie się w niektórych miejscach i jest jak ciało stałe. Wydaje mi się, że makaron w zupach Amino był taki sam, ale nie jestem pewien, gdyż dawno nie jadłem nieazjatyckich zup.

Vifon był i będzie najlepszy. Tyle z podsumowania. Zerknijcie jeszcze na zdjęcie:

b.YISK

Written by b.YISK

sierpień 11, 2008 at 17:14