Porządki i ząb zalany
Przedwczoraj wziąłem się za porządki. Potrzeba wywalenia “kilku” rzeczy z pokoju nasiliła się po przeczytaniu mini-arta na temat mangi w Japonii. Mówiono tam o tym, że manga jest wydawana w Kraju Wschodzącego Słońca na specjalnym, słabej jakości papierze. Dlaczego? Bo po przeczytaniu manga jest wyrzucana i poddawana recyklingowi. Jeej. Bardzo się zdziwiłem. Pewnie nie wiecie, ale trzymam wszystkie czasopisma, które zakupiłem. Jest tego jeden wielki karton, półka no i jeszcze półeczka z tzw. nowościami, które potrafią sięgać dwa lata wstecz ;) Dlaczego wyrzuca się mangę na śmietnik? Dlatego, iż w domach Nihonjinów nie ma na nią miejsca. Pomyślałem sobie o tym, że za jakiś czas będę się musiał wyprowadzić z domu i że z pewnością nie dam rady zabrać ze sobą tych wszystkich zbieranych przeze mnie od lat śmieci. Zatem pozbyłem się części z nich. Tutaj moje stare podkładki na biurko:
Łezka się w oku kręci :) Teraz za podkładkę używam starego podręcznika od języka angielskiego. Jest bardziej mobilny i znacznie mniejszy. Co oznacza mobilność? To, że można go w każdej chwili złożyć w pół i rzucić nim np. w pająka ^^
Poza tym sprawdziłem tą teorię o wyżeraniu zęba przez Colę. Tak się akurat trafiło, że znalazłem, że tak to nazwę, szkatułkę (pudełko od Kinder Czekolady), zawierającą moje mleczaki z dzieciństwa. Poświęciłem jeden dla dobra nauki i zalałem go Colą. Trzymałem dobę w szklance, po czym wyjąłem. Nie było w nim ubytków, zmienił tylko swoją barwę. Tata mówił mi, że nie ma możliwości, by Cola zżarła zęba, bo ząb to wapń, a Cola to kwas węglowy. Nie pomyślałem o tym wcześniej, ale przecież mieszanka wody z dwutlenkiem węgla to właśnie kwas węglowy. Jest on nietrwały. Nie jest wstanie zniszczyć zęba. Tak wygląda ząbek:
A tutaj inne skarby:
Pozdrawiam,
b.YISK














