Sprawna grafika w Ubuntu 7.10 bez Envy
Cześć i czołem!
Co tam u mnie? U mnie po staremu. ‘Wysiadł’ dysk (Ubuntu zgłaszał problem z utworzeniem katalogu /tmp i odczytem jądra z dysku). Męczyłem się z tym, ale nic nie wskórałem. Słaby ze mnie hax0r…
Należało sformatować partycję, na której było Buntu 7.04. Pomyślałem, że jak już kasuję starą wersję to wgram nową. Tak też zrobiłem.
Oczywiście, jak zawsze, napotkałem na problem w postaci niedziałającego sterownika do mojego GeForce 6100 zintegrowanego na płycie. Jeśli czytacie mojego bloga to wiecie, że poprzednio załatwiłem to narzędziem ochrzczonym nazwą Envy. Chciałem zrobić to samo, jednak nie mogłem. Czemu?
Gdy zmusiłem Envy do instalacji sterownika, tak jak poprzednio, to otrzymywałem zwrotną wiadomość w postaci błędu:
Oczywiście, jako najlepszy w swojej klasie hax0r, zajrzałem do loga. Moim oczom ukazał się dziwny komunikat:
python pulse.py nvidia
root@s2ln-desktop:/usr/share/envy# python pulse.py nvidia
ENVY ERROR: Your Operative System does not seem to be supported by Envy
Czyżby aż tak wiele zmieniło się w nowym Buntu, że Envy nie chce działać? Było to dla mnie szokiem, gdyż byłem przyzwyczajony do używania Envy, a potem NVidia Settings. Pogłówkowałem trochę. Wiedziałem, że bez narzędzia nvidii nie dam rady funkcjonować. Poradziłem sobie z problemem. Oto co należy zrobić (tu zaczyna się HOW-TO):
———————————————————————————————————————————
1. Należy zainstalować sterownik nvidii poprzez narzędzie ‘Menadżer sterowników własnościowych’. Nie uruchamiajmy potem ponownie komputera, mimo, że Buntu będzie nas o to prosił.
2. Należy uruchomić terminal i wpisać
sudo apt-get install nvidia-settings
3. Należy wejść do narzędzia NVidia Settings poprzez polecenie
sudo nvidia-settings
i skonfigurować wszystko według swoich potrzeb.
4. Ustawienia zapisujemy w zakładce ‘X Server Display Configuration’, klikając na przycisk ‘Save to X Configuration File’.
5. Możemy ponownie uruchomić komputer.
———————————————————————————————————————————
Po wykonaniu tych czynności trafiłem do pięknego Buntu z Compizem. W moim przypadku okazywało się jednak, że po kwadransie miałem zapchany cały GIGABAJT RAMu oraz połowę Swap’a, czyli w moim przypadki 400MB! Myślałem, że oszaleję. Wyłączyłem Trackerd, tak jak kiedyś, gdy miałem na testy Buntu 7.10, co dokładnie opisałem. Nic to jednak nie zmieniło. Gdy wchodziłem do Monitora Systemu to aż mną rzucało!
Wyobraźcie sobie, że Evince, czyli narzędzie do podglądu PDFów, podczas czytanego przeze mnie jednego e-booka, zajmującego na dysku ~ 50 MB, zżerało mi 300+ MB RAM!
Dowód:
A tutaj wahania w monitorze systemu spowodowane włączeniem i wyłączeniem Evince:
Do tego maksymalne obciążenie procesora przez procesy, których zazwyczaj nie zauważamy. Nautilus pożera 80+ % wydajności CPU? :O
Wszystko się sypało. Działało gorzej niż Vista. Nie wiedziałem co mam począć. Długo nad tym główkowałem, aż wkońcu moja hax0rska głowa przypomniała sobie jeden problem z przeszłości. Otóż zapragnąłem kiedyś zabawić się Berylem. Zainstalowałem go przy pomocy Google i wolontariuszy piszących HWO-TOsy. Wszystko było ok, gdyby nie to, że system ciął się i to paskudnie. Nie mam aż takiego słabego sprzętu, żeby to mi się mogło zdarzać. Wygooglowałem, że problem może leżeć w ilości wyświetlanych kolorów, gdyż im więcej – tym ciężej układowi graficznemu to przerobić. Bingo – krzyknąłem, po czym wlazłem do pliku xorg.conf i zmieniłem paletę kolorów z 32-bit na 24-bit. Niby wszystko przyspieszyło, ale nie na tyle, abym mógł się cieszyć. Musiałem używać Efifanki zamiast Płonącego Lisa, gdyż FF nie dawał sobie rady przy otworzeniu jednej (!) stronki. Chciałem zmienić paletę z 24-bit na 16-bit, ale tego nie wytrzymał Beryl.
Za pomocą tego sposobu naprawiłem mojego Buntu.
Wszedłem z poziomu sudo do NVidia Settings i zmieniłem w zakładce ‘X Server Display Configuration’ paletę na 16-bitową, po czym zaktualizowałem plik xorg.conf, tak jak to opisałem wyżej. Buntu poczuł się doskonale i znów, jak za dawnych czasów, nie sięga wogóle po Swapa. W chwili obecnej, gdy to piszę, mam uruchomionych ~ 10 aplikacji, a zapełnione tylko 400 MB RAM. Musiałem jednak zrezygnować z używania Compiza. Można go wyłączyć w zakładce ‘Efekty pulpitu’ (Menu -> System -> Preferencje -> Wygląd). Ale i tak jest dobrze.
Cairo Clock bez Compiza nie jest już przezroczysty. Szkoda. Ale pogłówkuję jeszcze na temat uatrakcyjniania Pulpitu i napiszę dla Was art na ten temat. Już się troszku bawiłem Desktopem. Teraz mam zadanie: odpicować Pulpit bez Compiza. No ale co to dla mnie… :)
Hax0rzcie się,
b.YISK




Dziwne zjawiska towarzyszą Twojemu GF6100 :0
Też w lapku mam taką kartę, i wystarczyło w xorg.conf w jednej z opcji podstawić zamiast ‘nv’, słówko ‘nvidia’, po czym sterowniki własnościowe, włączone prze menedżera sterowników własnościowych uruchomiły się, z hukiem włączając beryla (jeszcze w 7.04), i zalewając mnie falą przeźroczystych i gumowych okienek, rozwijając przede mną dywany z płynnych menusów, i grzmiąc z głośniczków bębnami ubuntowskiej muzyki.
A jak już coś skomponujesz bez ‘compizowskiej przezroczystości wszystkiego’, pochwal się screenem, z chęcią obejrzę :)
Także powodzenia przy odpicowywaniu desktopu, trzymam kciuka, jeden starczy, bo przecież ‘co to dla Ciebie’ :)
3m się ;)
sitek
luty 9, 2008 at 16:31
“Dziwne zjawiska towarzyszą Twojemu GF6100 :0″
1. Bo ja mam jakieś dziwactwo. W instrukcji pisze, że mam GF 6100, przy zamawianiu płyty głównej pisało tak samo, a w systemach (GNU/Linuksach i Win XP) mam napisane, że mam GeForce’a 6150SE :>
2. Muszę mieć narzędzie NVidia Settings, gdyż rozjaśniam nim Pulpit, gdyż mój monitor ma troszkę lat na karku i jest już wypalony :(
b.YISK
luty 9, 2008 at 20:03
Na szczęście teraz monitory używane chodza po kilkadziesiąt zł – zajrzyj na allegro;)
Halski
luty 10, 2008 at 12:10
Nie muszę zmieniać monitora. Mój siedemnastocalowy Compaq jest bardzo dobry, tylko jest wypalony :P No ale po to są te Nvidie Settings, żeby mi się dobrze żyło z moim szklanym przyjacielem.
b.YISK
luty 10, 2008 at 15:32
Też korzystam z nvidia-settings, przy podłączaniu drugiego monitorka czy projektora w szkole, także dla mnie też przydatne jest to narzędzie.
A allegro znamy, wiemy, że można kupić nowe-używane monitory, lcdki, etc – ale po co wywalać kasę, skoro jest nvidia-settings ? :]
A zdobyta w ten sposób wiedza i zdolności na pewno w przyszłości się przydadzą – a o to właśnie chodzi! Share the spirit of Ubuntu!
sitek
luty 10, 2008 at 20:52
Zdecydowanie popieram :)
b.YISK
luty 10, 2008 at 21:25