Archiwum dla luty 3rd, 2008
Normalność cz. 15
Minęliśmy jedne drzwi, minęliśmy drugie. Wkońcu ustaliśmy przed wielkimi, bardzo nowoczesnymi wrotami. Marcin podszedł do nich i przyłożył do nich rękę. Były przezroczyste. Tak wyglądały. Ale dobrze znałem tą technikę. Tak naprawdę obraz był wyświetlany przez komputer na ekranie przed specjalną warstwą szkła, które czyniło złudzenie optyczne, przez co człowiekowi wydawało się, że to co widzi na prawdę jest za drzwiami. Czego to nie wymyślą w tym USR…
Kolejny blogger na WordPressie
Do grona szczęśliwych bloggerów dołączyła dziś Dama. Serdecznie zapraszam do czytania Jej bloga.
Szedł drogą kiedyś pan piękny i młody,
Przysiadł ciężką wyprawą strudzony
I zauważywszy postać przecudnej urody,
Upust zachwytu chciał dać tymi słowy



