b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Archiwum dla styczeń 26th, 2008

Gatinho cz. 3

z 2 komentarzami

Zaciągając się dymem, ruszyłem w kierunku komputera. Miałem jakieś zlecenie na wczoraj. Nielegalna penetracja systemów komputerowych. Lubię to. Mogę za to opłacić mieszkanie, podrobić dokumenty, kupić broń i zjeść codziennie posiłek. Poza tym ta fucha dostarcza mi tego, czego szukam w życiu – adrenaliny. Uwielbiam to, kiedy odurzony jakimś narkotykiem buszuję po serwerach wielkich firm. Naglę potknąłem się.

- Cholera! – wrzasnąłem.

Leżałem na podłodze. Przewróciłem się o jakiś komputer, leżący pośrodku pokoju – wielkiego bałaganu. Świat zaczął wirować. Kolory się zmieniały. Postanowiłem nie wstawać przez jakiś czas. Leżałem przez pół godziny, może godzinę, podziwiając “inny” świat – urojenie mojego mózgu. Po jakimś czasie, ku mojemu niezadowoleniu, umysł wrócił do rzeczywistości. Słyszałem jakieś mruczenie. Myślałem, że to efekt ‘zejścia’. Okazało się jednak, że znów zobaczyłem tego głupiego kota. Siedział metr ode mnie i wpatrywał się we mnie. Po chwili odezwał się całkowicie ludzkim, męskim głosem:

- Nie możesz tak robić. – Zrobiłem głupią minę, po czym waląc głową o podłogę, zaczałem żalić się sam sobie:
- Czemu to ja widzę tego kota? Czemu mnie to spotyka? Czemu inne ćpuny po ‘zejściu’ mają już spokój, a ja nie? – po czym rozpłakałem się jak małe dziecko.

Poprzedni odcinek (2)

Następny odcinek (4)

Written by b.YISK

styczeń 26, 2008 at 00:44