Dwuznaczność słów
Ostatnio rozmyślałem sobie nad dwuznacznością niektórych słów w języku polskim, ale i też angielskim. Weźmy sobie jako przykład słowo ’serwer’ w języku polskim. Mianem serwer określa się zarówno sprzęt, komputer pracujący jako serwer, ale także i oprogramowanie, np. Apache, który pomimo tego, że jest serwerem www, często bywa nazywany po prostu serwerem.
Przyszła mi na myśl nawet historyjka, która mogła by się zdarzyć w rzeczywistości:
Spotyka się kilku informatyków. Witają się jak na kolegów przystało. Rozmawiają chwilę. Po jakimś czasie jeden wyskakuje ze zdaniem:
- Ej, nie mówiłem wam, ale mam nowy serwer!
+ No coś ty! A jaki procek?
+ A RAMu to dużo masz?
+ Jaka płyta główna?
+ Dyski są SATA czy SCSI?
+ Ile masz procków?
Chłopak zesmutniał. Pytający się koledzy przestali pytać i czekali na jego reakcję. Ten po chwili odpowiedział cicho:
- Chodziło mi o to, że mam nową wersję Apache’a.
Sytuacja co najmniej śmieszna, ale bardzo rzeczywista. Takich sytuacji może być znacznie więcej, nie tylko w dziedzinie informatyki. Kiedy pierwsi ludzie zaczęli mówić to nie było wtedy jeszcze ani składni, ani zasad gramatyki. Początkowo używano jakichś tam słów na określenie jakiegoś przedmiotu lub uczucia. Plemiona, będące do siebie bardzo podobne używały podobnych słów. Zdarzały się jednak wyjątki, gdyż jedno plemię nazywało danym słowem np. królika, a inne, dajmy na to, słonia. Z tego wyrosła różnoznaczność słów w każdym języku. Także w naszym, gdzie z wielu plemion, np. Polan, Wiślan itd. wyrośli Polacy. Dlatego teraz niektóre słowa są dwuznaczne. Jednak u nas nie jest aż tak źle. Przeraża mnie język angielski, gdzie niektóre słowa mają po kilkadziesiąt znaczeń. Czyja to wina? Jakiego człowieka?
Pomóżcie mi znaleźć winnego – prowadźcie wykopaliska – to będzie go można ukarać za dzisiejsze trudności, np. poprzez nieoświetlanie w muzeum ekspozycji jego świeżo odnalezionego szkieletu :)
Pozdrawiam,
b.YISK




Ale ten post jest głupi xD
b.YISK
wrzesień 14, 2008 at 23:12