Moja małość
Dziękuję Wam za tą rozmowę. Rzeczywiście macie rację. Pomimo tego, że w kwestii wiary wcale nie musi być tak jak Wy sądzicie to najważniejsze jest to, aby postępować etycznie. Nie warto zastanawiać się nad wieloma sprawami, których rozwiązania nigdy nie ujrzymy. Szkoda na to czasu. A ja jestem zbyt mały. Biję się w piersi, bo wiem, że nie wiem nic. Czasem jednak zbyt trudno mi to przychodzi. Jestem jeszcze małą owieczką, która dotknęła zaledwie skrawka świata i opowiada o tym, nie mając pojęcia o tym, co za tym skrawkiem się chowa. A może to być całkowicie coś innego. Może i w niektórych rzeczach jestem dobry, mogę o tym mówić, to jednak jest ich bardzo mało, a i oczywiście mogę zawsze posiadać większą wiedzę na dany temat.
Zbyt krótko tutaj jestem, aby łamać głowy. Nie jestem w stanie przebić głów uczonych, badających różne sprawy, a mimo tego chciałem to robić. Co powinienem zrobić? Zaśmiać się z siebie i dążyć do tego, aby w przyszłości móc z takimi porozmawiać i wtedy wyciągać wnioski. Nie powinienem tworzyć żadnych teorii, bo nie wiem nic na temat życia.
I niech pozostanie przy mnie idea zawarta w słowach “Jestem ponieważ jesteśmy”. Bez względu na to, w co będę wierzył. Na razie nie powinienem dobudowywać nic do tego, co jest pewne. A wyżej wymienione słowa są pewne i istnieją w każdej religii.
Powinienem przyjmować teraz z pokorą to, co daje mi świat, a gdy będę już w pełni rozumny, nie kierujący się emocjami – zbudować z tego coś twardego, stałego. Prawda?
Życzcie mi powodzenia w…
…w życiu.
Dziękuję Wam.
Z poważaniem,
b.YISK




Racja racja ja też już nie łamie tym głowy. Jeszcze niedawno czytałem gdzieś ze odkryli ewangelie Judasza. Ewangelia ta opowiada o tym jak to Jezus namówił Judasza aby ten go wydał ponieważ Jezus chciał oddać się bogu i zbawić nas poprzez śmierć na krzyżu. Tak na moje to po prostu Jezus wymyślił sobie boga i całą tą religie i zaczął o niej opowiadać wpajał to ludziom a oni wierzyli i spisywali itp. Z reszta nie obchodzi mnie to ważne że jestem i że jest przyszłość o tym trzeba teraz pomyśleć. Pozdrawiam
Dawid Gugała
styczeń 21, 2008 at 00:36