b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Archiwum dla styczeń 18th, 2008

Moja małość

z jednym komentarzem

Dziękuję Wam za tą rozmowę. Rzeczywiście macie rację. Pomimo tego, że w kwestii wiary wcale nie musi być tak jak Wy sądzicie to najważniejsze jest to, aby postępować etycznie. Nie warto zastanawiać się nad wieloma sprawami, których rozwiązania nigdy nie ujrzymy. Szkoda na to czasu. A ja jestem zbyt mały. Biję się w piersi, bo wiem, że nie wiem nic. Czasem jednak zbyt trudno mi to przychodzi. Jestem jeszcze małą owieczką, która dotknęła zaledwie skrawka świata i opowiada o tym, nie mając pojęcia o tym, co za tym skrawkiem się chowa. A może to być całkowicie coś innego. Może i w niektórych rzeczach jestem dobry, mogę o tym mówić, to jednak jest ich bardzo mało, a i oczywiście mogę zawsze posiadać większą wiedzę na dany temat.

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 18, 2008 at 22:30

Napisane w Blog

Tagged with , , , , ,

Normalność cz. 14

z jednym komentarzem

Patryk nie reagował na hałas. Dziwne. Klaskałem i klaskałem, ale nic to nie dawało. W końcu krzyknąłem:

- Kernel panic.

Po czym zerwał się niespodziewanie i ze strachem rozglądał się po pokoju.

- Coś ci się śniło? – spytałem.
- Okropny sen. – odpowiedział szybko, po czym zaczął się uspokajać i po chwili kontynuował – Najpierw zbudowaliśmy OG4, potem wypuściliśmy go na rynek. To było marzenie każdego człowieka na kuli ziemskiej. Ten robot zachowywał się jak człowiek. Postanowiliśmy wprowadzić nowy model robota – OG5. Zbudowaliśmy go, ty napisałeś soft. Było ok. Wypuściliśmy je na rynek. Pewnej nocy, gdy wracałem do domu, zostałem otoczony przez roboty, które szły pełne złości w moim kierunku chorobliwie klaszcząc swoimi metalowymi łapskami. Szły na mnie, szły. Wywołałem awaryjną komendą podsystem powłoki, który powodował, że robot czytał na głos ostatnie komunikaty I/O shell’a. Robot wrzasnął ‘kernel panic’, po czym obudziłem się. Cholera. Co za okropny sen.

Uśmiechnąłem się w duchu. On kontynuował:

- A ty co tak nade mną stoisz? – powiedział, po czym poprawił okulary.
- Idziemy w głąb laboratorium pobawić się oł-dżi czwórką – odpowiedziałem.
- Zabawa – uśmiechnął się szyderczo – To takie buty.

Wstał z fotela, otrzepał się, po czym ruszyliśmy za Marcinem.

Poprzedni odcinek (13)

Następny odcinek (15)

Written by b.YISK

styczeń 18, 2008 at 21:29

Ostatnie dni

without comments

Ostatnie dni niosą wiele pytań. Kim ja jestem? Czy dobrze postępuję? Dlaczego? Dla kogo stawiam codzień moje kroki? Poza tym rozmyślam także o tym, o czym nie chcę mówić. O tym, co trzymam głęboko w sercu. Jest smutno. Całe szczęście, że mam muzykę, którą mogę sobie dobrać do mojego nastroju. Nastroju smutnego, ale refleksyjnego.

Czytaj resztę wpisu »

Written by b.YISK

styczeń 18, 2008 at 08:42

Napisane w Blog

Tagged with , , , , , ,