Normalność cz. 13
Przeczytałem kilka zdań, ale w zasadzie nie skupiałem się na nich. Myślami błądziłem po krainie szczęścia. Kraina szczęścia zamieszkana przeze mnie i Olgę…
Chce odejść. Na jak długo? Czy wróci? Czy będzie dzwoniła? Czy będzie sms’owała? Czy skrzywdziłem ją czymś? Nie mam pojęcia skąd jej się wziął ten pomysł, skąd taka decyzja. A najgorsza jest świadomość tego, że jak spytam się jej o prawdę to odpowie ‘nie wiem’. Zawsze tak mówi, jak nie chce mi wyznać czegoś prosto z serca. Ma pewne sprawy, o których nie chce mówić. Tymi słowami mnie zbywa. Dostaję jednak na pocieszenie słodkiego buziaka i… I jest dobrze. Ale czy będzie?
Zerknąłem na zegarek. Za dziesięć północ. Jutro o osiemnastej spotkam się z nią. Powinienem kupić jej jakiś prezent. Myślę… Posiedzę tutaj do szóstej, potem pojadę do domu, prześpię się, potem wyruszę na miasto po prezent dla niej. Tak, to dobry plan. Ale… teraz muszę przestać o tym myśleć. To zbija mnie z tropu. Miłość, uczucia. Mam pracę, muszę ją wykonać. Czy jestem złym człowiekiem, że teraz stawiam to wyżej niż mój smutek? Przecież nie mogę zadzwonić do Damy, bo ma wyłączony telefon i w zasadzie nawet nie wiem gdzie jest. Powinienem się wziąć zatem do pracy. Tak, zdecydowanie. Wstałem, podszedłem do stołu i zaparzyłem sobie kolejną kawę w ekspresie. Z filiżanką napełnioną tym pełnym energii płynem ruszyłem na fotel. Wygodnie się rozsiadłem i wróciłem do lektury. Po chwili zagłębiłem się w niej maksymalnie. To co tam czytałem było… Było zaskakujące.
Nagle zaskrzypiały drzwi.
- Chłopcy, bierzemy się do pracy! – krzyknał Marcin.
- Oczywiście, panie kapitanie. – odpowiedziałem z uśmiechem, odrywając się na chwilę od dokumentacji. Następnie chciałem wzrokiem spowrotem wrócić do materiałów, jednak usłyszałem:
- Obudź Patryka i chodź ze mną to pokarzę ci to w praktyce.
- Ciekawa propozycja – odpowiedziałem, po czym odwróciłem się w stronę Patryka i zacząłem klaskać mu nad uszami.




[...] Poprzedni odcinek (13) [...]
Normalność cz. 14 « b.YISK blog
styczeń 18, 2008 at 21:29