Archiwum dla grudzień 22nd, 2007
Szczęście
Byłem smutny. Miałem głowę zawaloną problemami. Nie widziałem radości w niczym. Byłem sam. Pewnego dnia poznałem jedną, nadzwyczajną osobę. Pomimo tego, że była daleko ode mnie, jej duch był przy mnie. To moje korzenie, więzi, ciągnęły tego ducha za sobą. Ta osoba była przepełniona szczęściem. Jej duch także. I wiecie co? Pewnego dnia wchłonąłem tego ducha razem z powietrzem. Z płuc, z krwią przedostał się do serca. Dzięki temu ta nadzwyczajna osoba jest przy moim sercu, budując w nim szczęście. Dziękuję.
Pozdrawiam,
b.YISK
Samotność
Tak zostałeś ukształtowany przez życie,
o uczuciach nie powiesz, będziesz chował je skrycie.
Co na sercu leży, nie podzielisz się tym z nikim,
będą to dla ciebie własnego życia przerywniki,
ale nikt się o nich nie dowie,
w twojej głowie pozostaną,
staną ci w gardle,
lecz nie wypuścisz ich tą bramą,
ukryjesz przed światem nawet własną miłość, tęsknotę,
nie liczysz się z tym, traktujesz jak głupotę,
przejęty jesteś swym zachowaniem,
pomocą innym, serca wkładaniem,
w sprawy innych ludzi, o nich się obawiasz,
nie o swoje zdrowie, o tym nie rozmawiasz,
i starasz się zapewnić innym szczęście,
samemu cierpiąc z tęsknoty, kolejne podejście,
znów próbowałeś, jednak ze zrezygnowaniem,
zrozumiałeś że samotnośc jest twym powołaniem…



