Archiwum dla grudzień 20th, 2007
Normalność cz. 5
Usiadłem na krawężniku chodnika ze spluwą w ręce. Powoli uspokajałem swój oddech. Zaczynało się już ściemniać. Nie było wielu ludzi na ulicy. Zresztą i tak miałem ich gdzieś, tak jak oni mnie. Po chwili schowałem Glocka do kabury, wstałem i ruszyłem w kierunku metra. Po drodze szukałem na ścianach wieżowców, pośród wyświetlaczy wyświetlających dane reklamy, zegara. Zegarka, ale również wyświetlanego na matrycy ekranu. Mój wzrok biegł od budynku do budynku. Jest.



