b.YISK blog

co nieco z marnego życia Szymona Barczaka

Dawcy

Skomentuj »

W środę przyjechały płytki z Ubuntu z ShipIt’a. Przyjechały, zostały przysłane, dostarczone, nieważne. Dostałem 14 płyt CD. Zapłaciłem za to mnóstwo pieniędzy. Słownie: zero złotych zero groszy. Dziw bierze?


Canonical jest firmą finansowaną przez Marka Shuttlewortha. Jest to człowiek bogaty, tego nikt nie zaprzeczy, ale dzieli się on swoimi dobrami zresztą ludzkości. To jest prawidłowe. Temu człowiekowi, jak i innym pracownikom Canonical, przyświeca idea – dostarczyć system operacyjny dla każdego kto go potrzebuje, za darmo, aby umożliwić nawet tym biedniejszym edukację przy pomocy komputera. Microsoft tak nie działa. Nie będzie. Dlaczego? „Mały miękki” widzi w świecie jedynie chęć zysku. Tej firmie przyświeca myśl ‘pomożemy wam, ale chcemy za to milion dolarów’. W ich słownikach nie ma słowa ‘bezinteresowność’.

Spójrzmy na siebie. Kogo ja widzę patrząc na siebie? Zwykłego człowieka, mieszkającego w Polsce, który ma możliwość spożycia codziennie posiłku, ma możliwość pracy z komputerem. Tylko czy ja to wykorzystuję tak jak trzeba? A Wy? Czy korzystacie z tego co Wam dano?

Wiele ludzi na świecie rodzi się w skrajnej nędzy, bez perspektyw. Dajmy jako przykład afrykańskie dzieci. Czemu one żyją w głodzie, ubóstwie, skoro my jesteśmy w stanie wydawać majątek na byle co? Nie myślimy o nich. W dzisiejszym świecie jesteśmy egoistami. Cierpisz? Co myślisz? ‘Ale ja mam niedobre życie, inni mają lepiej…’ Nieprawda… W takich momentach należy pomyśleć o tych, którzy mają gorzej. Nawet jeśli dostrzegamy wokół siebie osoby, które stać na wszystko – co im po tym? Co im po tym, że odziedziczyli po przodkach mnóstwo pieniędzy, skoro teraz się opieprzają? My musimy wykorzystać daną nam szansę. Stać nas na książki do szkoły? Mamy je? To dlaczego z nich nie korzystamy? Jest wielu, którzy chcą się uczyć, ale nie mogą. Muszą pracować w wieku kilkunastu lat. Dojrzyjmy, wykształćmy się, zarabiajmy pieniądze i pomagajmy im. Poczujmy na sobie odpowiedzialność za Wspólnotę.

Czy mnie stać na MS Windows? Na MS Office? Stoję przed wyborem: kupić produkt Microsoftu lub zainstalować Linuksa i kupić kilka książek na jego temat. Co wybiorę? Docenię to, że setki ludzi pracują w pocie czoła po to, aby dostarczyć dla mnie system operacyjny razem z oprogramowaniem, abym mógł np. teraz pisać tą notatkę? Tak. Tak powinien robić każdy z nas.

Doceniam to, że ci ludzie dążą do dobra Wspólnoty. Ta idea przesiąkła mnie. I co? Jak dorosnę to będę robił to samo. Na co Billowi G. taki majątek? Spójrzmy na Stallmana: to zwykły człowiek, nie ma wielkiego majątku, ale ma jedną rzecz, której nie ma wielu ze współczesnych ludzi – odpowiedzialność za Wspólnotę. To od każdego z nas zależy jak potoczą się dalsze losy naszego świata. Jeśli będziemy się kierować tylko wartościami materialnymi, zaczniemy wyzyskiwać innych, kosić flotę na lewo… Co wtedy będzie? Czy nie lepiej być zwykłym szaraczkiem, ale mającym wpływ na rozwój Wspólnoty? Odpowiedzcie sobie sami.

A ja dziękuję Wam, Canonical, za te płyty. Zostało mi jeszcze ich kilka do rozdania. Jeśli ktoś z okolic Kruszwicy chce zmienić się i docenić tych, którzy rozbudowują Wspólnotę – spróbować tego systemu – to proszę o kontakt.

I nie będę robił tak jak inni – sprzedawał płyty na Allegro za grosze, nie dzieląc się zyskiem z Canonical. To chamstwo. Jeśli ktoś coś mi dał, ja dam to dalej. Tak samo jak pierwszy dawca – za darmo.

Doceniajmy to co nam dają. Cokolwiek by to nie było. I starajmy się również dawać innym siebie. Po to tu jesteśmy.

Z poważaniem,
b.YISK

Written by b.YISK

grudzień 15, 2007 @ 21:22

Napisz odpowiedź